Co dalej z PKSami ?
W poprzedniej kadencji władze województwa podjęły się konkurowania na rynku przewozów pasażerskich z podmiotami prywatnymi. W tym celu województwo stało się właścicielem PKSów (chyba, że wcale nie chodziło o pasażerów tylko o nieruchomości ?). Efekty tej działalności na dziś są takie, że PKS w Białej Podlaskiej już upadłość ogłosił, pewnie niebawem czeka to PKS Zamość, a żeby nie stało się tak z największym z nich, czyli PKS Wschód, zarząd zabezpieczył w budżecie 5 mln złotych na „finansowe wspieranie restrukturyzacji przejętych od Skarbu Państwa spółek przewozowych (PKS-ów), które znajdują się w niezadowalającej kondycji ekonomiczno-finansowej.”
Na co konkretnie pójdą te pieniądze ? Bo mniej więcej taką kwotę zarząd województwa ma oszczędzić kosztem ludzi, zwalniając z pracy pracowników służby zdrowia w ramach koncepcji łączenia szpitali. Co zatem władza jedną ręką zabiera, drugą daje. Proponowany zresztą (na podstawie wiedzy gazetowej) podział ma się bowiem w całkowitej sprzeczności do analizy ekspertów (a tą czytałem). Na czym zatem opiera się aktualna koncepcja tworzenia kolejnych PKSowych spółek przez zarząd ? Jaki jest plan (jeśli jest) ?
Gdym miał w tej zarządowi sprawie doradzać, zwróciłbym uwagę na dwie kwestie:
1. Łatwiej organizować nowy podmiot niż restrukturyzować stary.
2. Ze społecznego (ale też rozwojowego) punktu widzenia warto komunikować z regionem (i światem) nawet najmniejsze miejscowości. I to kosztuje, bo często jest deficytowe. Do tego powinien służyć przewoźnik społeczny. Tak też rozumiem zadanie samorządu. Wszędzie indziej powinni jeździć prywatni, bo czy chcemy tego czy nie, oni i tak będą bardziej konkurencyjni. niż np. PKS. A przy kurczącym się rynku, czasu na zmiany nie ma zbyt wiele...
Poprawiony (poniedziałek, 23 stycznia 2012 14:36)

